Piotr Koj

Blog

Zdobywca korony odezwał się

11 lutego 2013
Możliwość komentowania Zdobywca korony odezwał się została wyłączona

Po raz kolejny hałaśliwy redaktor wylał swój jad. To smutne, że nie potrafi już napisać rzetelnego tekstu. „Koj pisze że z przerażeniem przeczytał tekst o stanie resztek miechowickiego pałacu, to można odnieść wrażenie, że naprawdę przerażająca jest hipokryzja byłego prezydenta”. A wszystko dotyczy tekstu opublikowanego na bytomski.pl zatytułowany „Pałac w Miechowicach skazany na zagładę”  (http://bytomski.pl/portal.php?act=aktualnosci&id_akt=6904) Czego tekst dotyczy? Każdy może przeczytać sam, ale dla ułatwienia przypomnę – skutkom szkód górniczych dla Bytomia, na przykładzie ruin pałacu w Miechowicach, cytuję: Do dziś przetrwały jedynie ruiny. Niezabezpieczone kuszą wielu przyjezdnych, którzy wchodzą na ich teren. Jak się okazuje może być to ostatni moment by pozostałości pałacu obejrzeć, bowiem ruiny nie znalazły na liście obiektów pod specjalnym nadzorem stworzonym przez Kompanię Węglową. Czy zatem mają szansę przetrwać wydobycie złóż węgla usytuowanych w pobliżu pałacu? Należy wspomnieć, że zarówno stojący niedaleko kościół należący do parafii Ewangelickiej jak i Domek Matki Ewy oraz budynek Ciszy Syjonu i Ostoi Pokoju, który właśnie z powodu szkód górniczych doprowadzony został do fatalnego stanu, znajdują się na liście. Ruiny nie. Wszystkie te obiekty wchodzą w skład szlaku Matki Ewy. Pieczę nad obiektami sprawuje wcześniej wymieniona parafia Ewangelicko-Augsburska, jedynie pałac w Miechowicach pozostaje w rękach władz gminnych. Postanowiliśmy zapytać o zdanie przedstawicieli Kompanii Węglowej i do dziś mimo obietnicy ze strony rzecznika prasowego nie uzyskaliśmy odpowiedzi czy dokonano ekspertyz oraz czemu obiekt nie znalazł się na liście obiektów pod specjalnym nadzorem? Dzięki temu wpisowi pałac odpowiednio by zabezpieczono zawczasu i regularnie kontrolowano – sprawdzając czy fedrowanie nie wpływa negatywnie na ruiny.

Na blogu napisałem, że była to dla mnie przerażająca lektura. Bowiem przeraża mnie, jak zawsze, konsekwencja trwającego wydobycia węgla kamiennego pod miastem. Przeraziły mnie również wypowiedzi przedstawicieli Urzędu Miejskiego, zwłaszcza tłumaczenie przedstawicielki Biura Prasowego: Stan niektórych budynków nie jest zadowalający, ale wynika to z ich wieku i zużycia, a nie ze szkód górniczych. Wróciłem do tego tematu we wpisie z 8 lutego http://piotrkoj.blog.onet.pl/2013/02/08/dobra-i-zla-wiadomosc-2/

Odniosę się jeszcze do opinii, że nic nie zrobiłem i przypomnę, że doprowadziłem do przejęcia przez miasto nieruchomości wraz z ruinami (spór z parafią ewangelicko-augsburską) w pierwszej połowie 2010 roku, a następnie doprowadziłem do przygotowania dokumentacji i zarchiwizowania obiektu. Zawsze także starałem się, aby pałac był chroniony przed dewastacją. Trudno też, aby dla obiektu, który nie jest własnością gminy i nie jest zarchiwizowany, szukać nowego właściciela czy też sposobu na jego ratowanie. A kto już zdobył koronę hipokryzji, to wszyscy doskonale wiemy…

zobacz archiwum wiadomości »

Dodawanie odpowiedzi wyłączone.