Piotr Koj

Blog

Zdrada narodowa

28 sierpnia 2026
Możliwość komentowania Zdrada narodowa została wyłączona

Wiceszef MON Paweł Zalewski powiedział w czwartek po spotkaniu z wiceministrem obrony USA Elbridge’em Colbym, że Polska prowadzi rozmowy o kilku miejscach stałego stacjonowania wojsk amerykańskich w Polsce. Przekazał również, iż „Polska nie chce mieć głowic nuklearnych na swoim terytorium”.

Moja ocena w tytule wpisu, poniżej ocena gen.bryg, pilota Dariusza Wrońskiego:

Wypowiedź wiceministra obrony Pawła Zalewskiego w Brukseli przyjmuję z WIELKIM NIEPOKOJEM!! Nie dlatego, że Polska powinna jutro zażądać rozmieszczenia broni jądrowej na swoim terytorium. Problemem jest publiczne i kategoryczne zamknięcie jednej z najważniejszych opcji strategicznych państwa frontowego NATO. „Nie. Polska nie chce mieć głowic jądrowych na swoim terytorium”. Pytam więc: dlaczego mówimy to Rosji ? I dlaczego właśnie teraz ? Odstraszanie polega nie tylko na posiadaniu zdolności. Polega również na niepewności przeciwnika co do naszych możliwości, zamiarów i granicy jego ryzyka. Strategiczna niejednoznaczność ma swoją wartość. Jeżeli sami, publicznie i bezwarunkowo informujemy Moskwę, czego na pewno nie zrobimy, ograniczamy własne pole manewru jeszcze przed rozpoczęciem jakichkolwiek negocjacji. Co więcej, stanowisko to trudno pogodzić z deklaracją, że Polska chce odgrywać większą rolę w odstraszaniu nuklearnym NATO. Odstraszanie nuklearne to nie seminarium, konsultacje ani miejsce przy stole. To zdolność, infrastruktura, procedury, ćwiczenia, system dowodzenia, środki przenoszenia oraz przede wszystkim wiarygodność politycznej woli ich użycia w sytuacji skrajnej. Krytycznej ! NATO mówi o tym wprost: strategiczne siły jądrowe Sojuszu są najwyższą gwarancją bezpieczeństwa państw członkowskich, a nuclear sharing oznacza również dzielenie odpowiedzialności, kosztów i ryzyka. Tymczasem Rosja nie redukuje presji nuklearnej na wschodnią flankę. Rozwija systemy podwójnego zastosowania, wykorzystuje groźbę nuklearną jako instrument polityczny, a broń jądrowa została rozmieszczona również na Białorusi.

W tej sytuacji Polska, państwo graniczne NATO, leżące pomiędzy Białorusią, Królewcem i strategicznym kierunkiem prowadzącym do państw bałtyckich, powinna zwiększać liczbę dostępnych wariantów odstraszania, a nie publicznie je wykreślać !

Nie twierdzę, że rozmieszczenie amerykańskiej broni jądrowej w Polsce musi nastąpić. Twierdzę coś innego: polski rząd nie powinien dzisiaj deklarować, że nigdy jej tutaj nie będzie. Powinniśmy pozostawić otwartą możliwość pełnego udziału w Nuclear Sharing, certyfikacji odpowiednich środków przenoszenia, przygotowania infrastruktury, szkolenia personelu i uczestnictwa w planowaniu oraz ćwiczeniach nuklearnych NATO. Jeżeli sytuacja strategiczna będzie tego wymagała, Polska powinna również zachować możliwość rozmowy z USA o rozmieszczeniu amerykańskiej broni jądrowej. To szczególnie istotne dlatego, że nie jesteśmy Belgią ani Holandią. Jesteśmy państwem wschodniej flanki. Rosyjski planista wojskowy powinien kalkulować: „Nie wiem, jakie zdolności NATO może rozmieścić w Polsce za rok, dwa czy pięć lat. Nie wiem, gdzie przebiega próg odpowiedzi. Nie wiem, jaki będzie koszt agresji.”

A nie: „Warszawa właśnie poinformowała nas, czego na pewno nie zrobi.” Jest tu jeszcze jeden paradoks. Państwa położone znacznie dalej od Rosji od dziesięcioleci uczestniczą w systemie odstraszania nuklearnego NATO. Polska, która znajduje się na jednym z najbardziej zagrożonych kierunków strategicznych Sojuszu, miałaby natomiast z góry wykluczyć rozmieszczenie tego rodzaju zdolności ??? To nie wzmacnia odstraszania. To ułatwia przeciwnikowi kalkulację. Odstraszanie działa wtedy, kiedy przeciwnik nie ma pewności, czy przekroczenie czerwonej linii nie uruchomi reakcji, której koszt będzie dla niego nieakceptowalny.

Dlatego zamiast mówić Rosji: „tego na pewno nie zrobimy”, Polska powinna mówić: „wszystkie rozwiązania niezbędne do obrony Rzeczypospolitej i wschodniej flanki NATO pozostają na stole”. To jest język odstraszania ! I właśnie takiego języka oczekiwałbym dzisiaj od przedstawiciela polskiego Ministerstwa Obrony Narodowej. Rządu Donalda Tuska !

zobacz archiwum wiadomości »

Dodawanie odpowiedzi wyłączone.