Piotr Koj

Blog

Trudne decyzje, które w poczuciu odpowiedzialności musiałem podjąć i które podjąć musiałby każdy prezydent tego miasta, niezależnie od tego, kto by nim był, stały się okazją do realizacji planu liderów PiS, którzy już w wieczór wyborczy zapowiedzieli referendum. Demokracja, jako ustrój, daje mieszkańcom wiele możliwości udziału i wpływu na władzę.    I ja to szanuję. Jednym z tych elementów jest stała ocena mojej pracy. Codziennie podejmuję działania, które mają jeden cel: rozsądne zarządzanie naszym majątkiem dla dobra całej  wspólnoty Bytomia. Dojrzałość i odpowiedzialność nie pozwalają mi obiecać wszystkim wszystkiego, czego chcą. Odważnie podejmuję więc także niepopularne decyzje, zdając sobie sprawę z tego, że tego wymaga nasze wspólne dobro. Przez ponad pięć lat zmieniamy wspólnie Bytom. Cieszę się, że zmiana ta jest przez większość dostrzegana i gwarantuję, że będzie nadal konsekwentnie realizowana dla dobra bytomian.

zobacz archiwum wiadomości »

3 komentarze

  1. specialnie@op.pl pisze:

    Owszem, jestem pewna, że mieszkańcy Bytomia dostrzegają zmiany- pytanie tylko czy to zmiany na lepsze? W niektórych przypadkach z pewnością tak, ale Bytom nie kończy się na Agorze, paru wyremontowanych kamienicach i nowych drogach. Bytom to przede wszystkim ludzie. Niestety, coraz częściej władza nie liczy się z ich opiniami. Referendum było jedyną możliwością aby przypomnieć Panu oraz “Pana szacownej Świcie”, że zostaliście Państwo wybrani przez mieszkańców Bytomia jako ich reprezentanci, a nie jako “dyktatorzy”, którzy narzucają swoje decyzje, w żaden sposób ich nie uzasadniając.

    • angel.kozlowski@onet.pl pisze:

      uważam że Koj rządzi dobrze, do tego właśnie został wybranyponosi odpowiedzialnośc a ci co by chcieli sie wypowiadac w kazdej kwestii i potrafia tylko krytykować nie ponosza za to żadnej odpowiedzialnościani nie proponują nikogo lepszego!!!

      • specialnie@op.pl pisze:

        Hmm, całkiem ciekawa teza: “Został wybrany do tego, żeby rządzić dobrze”. Przecież to logiczne, nikt nie zagłosowałby na kandydata, gdyby z góry wiedział, że będzie źle rządził. Nie sądzę, aby P. Prezydenta krytykowała tylko opozycja, a referendum było tylko jakąś formą zabawy. 20 tys.podpisów nie wzięło się przecież z nieba!!! Poza tym, jeśli Pan Prezydent był pewien tego, że Jego decyzje były słuszne, to nie byłoby również tego straszenia w Życiu Bytomskim, o rozpowszechnianiu danych osobowych.Poza tym, jeśli Pan Koj, jak mówi, faktycznie nie miał wyboru i musiał podjąć te, jak to sam określił, radykalne decyzje, to czemu ich rzeczowo nie uzasadnił? Jak dla mnie, na to pytanie jest tylko jedna odpowiedź- owe decyzje nie mają żadnego rzeczowego uzasadnienia!