Żołnierze nie mogą strzelać do ludzi przedzierających się przez granicę.
Drony mogą latać nad bazami wojskowymi.
Dywersanci mogą wjeżdżać i wyjeżdżać z Polski kiedy chcą.
Zastanawiacie się, jak będzie wyglądał dzień inwazji? Otóż rosjanie wsiądą sobie do autobusów i pojadą do Warszawy. Nikt ich nie zatrzyma.





