Piotr Koj

Blog

Życie w bańce

3 grudnia 2020
Możliwość komentowania Życie w bańce została wyłączona

Jednym z najgorszych skutków obecności mediów społecznościowych (ale nie tylko) w naszym życiu jest proces zamykania nas w bańkach informacyjnych. Algorytmy i nasza potrzeba komfortu sprawiają, że tracimy kontakt z rzeczywistością. Zachęcam do lektury artykułu Wojciecha Teistera. Niby nic nowego, a jednak temat został uporzadkowany, a co najważniejsze trzeba sobie te oczywistości przypominać, żeby nie zwariować…

Ot, na przykład mechanizm personalizacji treści. Personalizacji, czyli dopasowania treści do zainteresowań odbiorcy. M.in. wykorzystując pliki cookies czy historię odwiedzanych przez nas fanpage’ów serwują nam treści zbliżone do naszych oczekiwań. I tak, jeśli szukałeś na portalu sprzedażowy chwytów wspinaczkowych, to w okienkach reklamowych będą wyświetlały ci się pokrewne towary, a jeśli na Facebooku obserwujesz grupy motoryzacyjne, to najczęściej w sugerowanych stronach portal przedstawi ci inne strony o tematyce samochodowej. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że mechanizm oparty na słynnych algorytmach Facebooka czy Google’a jest praktyczny. Nasza wirtualna przestrzeń nie jest zaśmiecana produktami, które nas nie interesują. Tyle tylko, że sieciowi potentaci poszli w swoim pomyśle dalej. W wielu przypadkach mechanizm personalizacji zastosowano również w zakresie wyświetlanej nam treści informacyjnej. Upraszczając – jeśli kilkukrotnie klikniesz określone treści (dotyczący np. gatunku muzyki, zainteresowań, ale również światopoglądu), algorytm zbuduje sobie określony obraz twoich zainteresowań i poglądów i będzie wyświetlał ci treści zgodne z tym obrazem. W efekcie będzie ci przedstawiany i proponowany tylko wyrywek rzeczywistości. Wygodna personalizacja stanie się faktyczną, informacyjną izolacją. Zostaniesz zamknięty w czymś, co specjaliści od komunikacji nazywają bańką informacyjną lub filtracyjną.

Ważny jest kończący tekst apel, pod którym się podpisuje: Nie urywać z zasady znajomości (nawet internetowych) z tymi, z którymi się nie zgadzamy. Czytać chociaż jedno czy dwa źródła informacji z odległego nam bieguna poglądowego. Konfrontować i weryfikować informacje, by wychwytywać manipulacje czy fake newsy. I najważniejsze: starać się słuchać drugiego człowieka – tego nie zastąpią nam żadne internetowe personalizacje czy algorytmy.

https://www.gosc.pl/doc/6636719.Zycie-jak-w-bance

zobacz archiwum wiadomości »

Dodawanie odpowiedzi wyłączone.